Doświadczenie zawodowe - Wojtek Pąkowski homepage

 

 

biogwojtekpakowski.jpg teksty_krytyczne-pusty.jpg teksty_krytyczne-pusty.jpg teksty_krytyczne.jpg bioghome1.jpg

 

           /pyt./ - Jeszcze jedną charakterystyczną cechę zauważyłem w twojej twórczości: pewne obrazy mają jakiś wspólny rytm kolorystyczny, formalny, a inne z kolei układają się w odmienne grupy, odróżniające się taką czy inną dominantą barwną, czy ukierunkowaniem napięć. Dla przykładu: wykonane techniką mieszaną prace "Niosąca obraz", "W dobrym świetle", "Trzech braci" czy "Kamizelki" - mają wspólną dominantę szarości, trochę to rozjaśnionej bielą, to przyciemnionej czernią; z kolei olejne płótna "Kobieta we wnętrzu", "Mężczyzna we wnętrzu" i parę innych tytułów tworzą grupę z dominantą brązów, nutkami czerwieni i pionowym kierunkiem napięć, inną jeszcze grupę stanowią obrazy "Intensywne światło", "Madonna", "Gwiazda" - z dominantą czerwieni i czerni, wzmacniającą ekspresyjność pionowo ukierunkowanych kompozycji, a jednocześnie subtelnie figuratywnych. Odróżniają się te grupy także pewną zbliżoną do siebie tematyką, w ogólności zawsze egzystencjonalną, z człowiekiem, mniej, czy bardziej schowanym, w centrum. Wydaje się, że te odmienne stany barwne, formalne wynikają z podróży i pobytów w różnych klimatach, pod innym niebem i słońcem.
           - Podróżowałem kiedyś dużo po świecie, teraz mniej. Obrazy rzeczywiście jakoś się grupują, ale bardziej wiąże się to z odmiennymi nastrojami, z jakąś specyficzną energią, pojawiającą się w trakcie pracy, w różnych okresach. Eksploruję pewną wartość w stosunku do innych i stąd wynikają różne poszukiwania. To widzisz dominującą czerwień i różne jakby kierunki poruszania się w stosunku do niej, takie czy inne kontrasty, zderzenia, to wyróżniającą się fakturę, która stanowi pokrewną wartość grafiki i malarstwa. Ja tę pokrewność staram się teraz bardzo eksponować i szukam granic akceptowalnych pod względem surowości faktury, na ile mogę sobie pozwolić w stosunku do aestetyczności, na ile ona może być drapieżna, aby była jeszcze przyswajalna. Trzeba wiedzieć i czuć, w którym momencie praca zaczyna być nieestetyczna na tyle, że już nie stanowi wartości malarskiej. Nie ma uniwersalnego piękna, ważne jest to, by kształtować swoją estetykę, jaki i to, by trafiła do odbiorców, rozumiejących sztukę. Malować tylko z potrzeby piękna, to dosyć ograniczająca rzecz. Czasami można być zirytowanym, a czasami można chcieć zirytować, można chcieć pobudzić, używając do tego jakiegoś kontrastu czy nawet brzydoty, żeby wydobyć piękno, które ma wiele aspektów.

 
biogszary.jpg

biogszary.jpg

 
biogszary.jpg